Saturday rider
Sobota, 16 kwietnia 2011
· Komentarze(1)
Do pracy 6km w tempie średnio wysokim, ale bez szaleństw.
Z pracy na początku leniwie, później na zapalenie płuc (około 10-15 minut).
Tętno maksymalne/próg LT podniósł się ostatnio. Wcześniej przy 160-165 zaczynały palić uda i brakowało oddechy. Teraz zaczyna się to w okolicach 170. Jest dobrze.
Trzeba kontynuować metodę, którą mi sprzedał Grzesiek - krótkie powtórzenia na maxHR (do odmowy) po 10-20 sekund, kilka razy.
Nie pamiętam nazwiska autora metody - jakiś Japończyk albo Chińczyk...
Z tego co widzę do Złotego Stoku też nie pojadę. Szkoda słów. Kur...
Z pracy na początku leniwie, później na zapalenie płuc (około 10-15 minut).
Tętno maksymalne/próg LT podniósł się ostatnio. Wcześniej przy 160-165 zaczynały palić uda i brakowało oddechy. Teraz zaczyna się to w okolicach 170. Jest dobrze.
Trzeba kontynuować metodę, którą mi sprzedał Grzesiek - krótkie powtórzenia na maxHR (do odmowy) po 10-20 sekund, kilka razy.
Nie pamiętam nazwiska autora metody - jakiś Japończyk albo Chińczyk...
Z tego co widzę do Złotego Stoku też nie pojadę. Szkoda słów. Kur...

