Przejażdzka sylwestrowa
Sobota, 31 grudnia 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Trening
Po parku. Mokro, ślisko, błotniście. Z tyłu opona prawie łysa, więc zabawy było masę. Całe 45 minut na 100%, potem rozjazd.
W BikeBoardzie wyczytałem, że w celu zrzucenia masy trzeba wchodzić na jak najwyższe HR - co też robiłem.
Odchudzanie przynosi już efekty. Po świętach mam już wagę "przedświąteczną" - czyli 105kg. Jeśli pójdzie tak dalej, to do lutego powinno być około 95-98kg.
Sprzęt dobrze, momentami średnio. Zabrudzone przerzutki dawały znać o sobie. W zasadzie cała trasa w siodle, z buta tylko jedno podejście (głębokie, śliskie błoto, kółko kręciło się w miejscu).
Zjeżdżanie po śniegu ze stromych górek to super zabawa - udało mi się dziś ukręcić 44 km/h ;)
W BikeBoardzie wyczytałem, że w celu zrzucenia masy trzeba wchodzić na jak najwyższe HR - co też robiłem.
Odchudzanie przynosi już efekty. Po świętach mam już wagę "przedświąteczną" - czyli 105kg. Jeśli pójdzie tak dalej, to do lutego powinno być około 95-98kg.
Sprzęt dobrze, momentami średnio. Zabrudzone przerzutki dawały znać o sobie. W zasadzie cała trasa w siodle, z buta tylko jedno podejście (głębokie, śliskie błoto, kółko kręciło się w miejscu).
Zjeżdżanie po śniegu ze stromych górek to super zabawa - udało mi się dziś ukręcić 44 km/h ;)

