Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2011

Dystans całkowity:47.00 km (w terenie 47.00 km; 100.00%)
Czas w ruchu:03:50
Średnia prędkość:12.26 km/h
Maksymalna prędkość:57.00 km/h
Suma podjazdów:1200 m
Maks. tętno maksymalne:175 (94 %)
Maks. tętno średnie:138 (74 %)
Suma kalorii:3450 kcal
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:47.00 km i 3h 50m
Więcej statystyk

Skrzyczne - lodówka

Niedziela, 16 października 2011 · Komentarze(1)
Niedzielna wyprawa ze szwagrem i jego kolegą.
Pobudka o 3:50, pociąg z Katowic o 5:00.
Wyruszyliśmy z Węgierskiej Górki w kierunku Magurek (m.in. Radziechowska).
Początkowe podjazdy przy 0 stC, potem robiło się zimniej.

Na Magurce Radziechowskiej wygwizdowo: -4 stC. Trasa sucha, ziemia zamarznięta.
Aż do Skrzycznego tempo ostre, trochę z zimna, trochę z ambicji (HRavg w okolicach 155).
Zjazdy z Magurek z buta, było ciężko i niebezpiecznie:


Pod górę pięły się wycieczki piesze "starsza, miłe Pani pozna Pana". Panie co prawda chętnie schodziły z trasy, ale powoli. Nie obyło się bez wykładu o szkodliwości jazdy rowerem ("plecy was nie bolą? Na starość zobaczycie...").
Na szczytach bardzo obfita szadź:


Na Skrzycznym piwo grzane, chwila lenistwa i dalej w dół niebieskim szlakiem. Nie dane było zjechać do końca. Szwagrowi zatarł się amortyzator i nie było sensu męczyć go po kamieniach. Zjechaliśmy drogą szutrową do Lipiec i dalej do PKP Żywiec. Zjazd szybki, zakręty ostre, trochę niebezpiecznie, wszystko "na granicy rozsądku".