Praca i zjebany piątek
Piątek, 9 lipca 2010
· Komentarze(0)
Zamiast planowanego treningu po pracy było szybkie kręcenie trasą przez Dąbrówkę.
4 dychy po asfalcie - po przejeździe kolejowym w Borkach ;) NN po lekkim starciu robią za niezłe semislicki.
Specialized Storm (2bliss) czekają na Głuszycę. Jeśli będzie mokro, to zakładam, jeśli sucho, to na startych NN.
Tylny hamulec wymagał interwencji papierem ściernym. Jakiś łoś w serwisie nie słyszał o planowaniu... Efektem jest krzywo założony tylny hampel - ściąga tarczę "do koła" i powoduje straszne piszczenie na zjazdach. Spiłowałem dziś trochę, ale nic nie dało. Zastanawiam się w inwestycję w pływającą tarczę np. takich.
4 dychy po asfalcie - po przejeździe kolejowym w Borkach ;) NN po lekkim starciu robią za niezłe semislicki.
Specialized Storm (2bliss) czekają na Głuszycę. Jeśli będzie mokro, to zakładam, jeśli sucho, to na startych NN.
Tylny hamulec wymagał interwencji papierem ściernym. Jakiś łoś w serwisie nie słyszał o planowaniu... Efektem jest krzywo założony tylny hampel - ściąga tarczę "do koła" i powoduje straszne piszczenie na zjazdach. Spiłowałem dziś trochę, ale nic nie dało. Zastanawiam się w inwestycję w pływającą tarczę np. takich.

