Z domu, przez Park Tysiąclecia w S-cu Milowicach, hałdą po kop. Saturn, do Czeladzi, tam małe zagubienie (szukałem drogi na Dorotkę), z powrotem z małym kluczeniem w okolicach hałdy, dokręcanie w Parku Tysiąclecia po singlach.
Waga 110 kg mówi sama za siebie.
Forma słaba, w porywach kiepska, sytuację ratują codzienne dojazdy do pracy. Niedostatki formy próbuję nadrabiać lepszym przygotowaniem technicznym do trudnych zjazdów.
Jeżdżę w barwach SCS OSOZ Racing Team.