Wieczór
Wtorek, 24 maja 2011
· Komentarze(0)
Do Reala po zakupy (m.in. ciśnieniomierz, maść rozgrzewająca i tabletki magnez+potas).
Z zakupami na plecach godzinka w miarę spokojnego kręcenia po okolicy. Dwa razy wokół Hubertusa, trochę po parku Tysiąclecia, ale ogólnie bez napinki.
Kilka razy łatwy podjazd na stojąco.
Z opon zeszło trochę powietrze (nie pompowane od Zabierzowa) i jeździ się nawet lepiej. Testowo zjechałem ze schodów przed stadionem Ludowym, ale nie było sneaka - więc w sumie może być.
Przerzutki ciągle dają o sobie znać. Kółeczek jeszcze nie sprawdzałem, nie miałem kiedy (leń!). Muszę je zrobić do jutra, tak, żeby mieć czas na regulację.
Z zakupami na plecach godzinka w miarę spokojnego kręcenia po okolicy. Dwa razy wokół Hubertusa, trochę po parku Tysiąclecia, ale ogólnie bez napinki.
Kilka razy łatwy podjazd na stojąco.
Z opon zeszło trochę powietrze (nie pompowane od Zabierzowa) i jeździ się nawet lepiej. Testowo zjechałem ze schodów przed stadionem Ludowym, ale nie było sneaka - więc w sumie może być.
Przerzutki ciągle dają o sobie znać. Kółeczek jeszcze nie sprawdzałem, nie miałem kiedy (leń!). Muszę je zrobić do jutra, tak, żeby mieć czas na regulację.

