Blat day
Środa, 4 maja 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Trening
Po wymianie haka przerzutki (kupiłem 2 ;) ) zmieniłem przy okazji łańcuch. Podczas skracania rozpieprzyłem skuwacz (firmowy prezent urodzinowy).
Wózek okazał się skrzywiony - trochę powyginałem i jest ok.
Żeby nie wkurwiać się (ciężko się operuje się kawałkiem skuwacza, kluczem francuskim i kombinerkami), łańcuch spiąłem bez skracania. W efekcie dało radę jechać potem tylko na blacie.
Trening ważniejszy. Udało się wyjść po 19.
Z konieczności raczej płasko. Żeby wejść na tętno musiałem trochę mocniej się przyłożyć.
Wózek okazał się skrzywiony - trochę powyginałem i jest ok.
Żeby nie wkurwiać się (ciężko się operuje się kawałkiem skuwacza, kluczem francuskim i kombinerkami), łańcuch spiąłem bez skracania. W efekcie dało radę jechać potem tylko na blacie.
Trening ważniejszy. Udało się wyjść po 19.
Z konieczności raczej płasko. Żeby wejść na tętno musiałem trochę mocniej się przyłożyć.

