Borki -> Monte Cassino -> Lotnisko -> Hałda -> Lotnisko -> Hałda -> Lotnisko -> Monte Cassino -> Borki -> Dom.Jak widać hałda była 2 razy - w drodze powrotnej...">

Trening urlopowy

Czwartek, 24 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trening
Zgodnie z poleceniem Prezesa wziąłem się za trening "tlenowy" ;)
Trasa: Dom -> Borki -> Monte Cassino -> Lotnisko -> Hałda -> Lotnisko -> Hałda -> Lotnisko -> Monte Cassino -> Borki -> Dom.

Jak widać hałda była 2 razy - w drodze powrotnej stwierdziłem, że jeszcze bym pojeździł, więc chwilę posiedziałem na ławce i powtórzyłem trasę Lotnisko <-> Hałda.

Sprzęt sprawuje się dobrze, opony daremne, zatykają się błotem.


Czas w strefach:
HR 106 : 57 min
HR 141 : 3 h 11 min
HR 164 : 22 minuty

Nawadnianie, jedzenie:
2l powerade
4 liony + 2 crunchy

Awarie: brak!

Jak widać był głównie tlen, ale nie obyło się bez elementów "co, ja nie dam rady" i momentami tętno skakało do 175. Momentów nazbierało się 20 minut ;)

Trasa standardowa, jedynie na ostatnim podjeździe przed hałdą ktoś sobie zrobił drogę dojazdową z żółtego tłucznia. Ani parzy, ani ziębi - w sumie nawet lepiej - nie ma tyle błota.

Sam dojazd do hałdy to dwa rowy z błotem. Nie kozaczyłem, momentami trzeba było dać z buta :(
Na hałdę nie udało mi się wjechać - noga podawała, ale opony nie trzymały i skończyło się na jeździe w miejscu. Dałem sobie spokój i wróciłem na lotnisko.

W drodze powrotnej maszyniści zrobili chyba polowanie na kolarzy - w sumie stałem 3 razy czekając na wolny przejazd.

Sprzęt:
Trzeba trochę podnieść umiejętności mechanika. Coś źle poustawiałem (ograniczenia) i udało mi się wkręcić łańcuch między szprychy i zębatki. Siedział twardo, poddał się po 2-3 minutach szarpania.

Czas wymienić Darta na Recona. Dart dogorywa, coś tam wybiera, ale po 4 godzinach jazdy dał w kość.

Po pierwszym dłuższym wyjeździe "około wyścigowym" nastrój taki sobie.
Noga podawała, ale jakiekolwiek podejście pod 160-165 HR powodowało momentalny zapiek i konieczność rozjechania się. Nie wróży to dobrze na wyścig w Murowanej.
Z pozytywów - nie było żadnego sygnału z dołu nt. kurczy. Widocznie siodełko dobrze ustawione - nie zmieniać, przykręcić mocniej!

Przesadziłem z ustawieniem klocków w butach - trochę za bardzo odciągają pięty od roweru - powoduje to nieznaczny ból kolan - trzeba skorygować.

Jeśli pogoda i praca pozwoli, to w przyszłym tygodniu jeszcze 1-2 mocniejsze treningi (HRmax do 180). W tygodniu przedstartowym - kilka przejazdów z HRmax w okolicach 120 i dużo nawadniania.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa jlrek

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]